top of page

JAK ROZPALIĆ MOTYWACJĘ w 7 minut?

Długo by można o motywacji. Ale dziś będzie krótko. Zabiorę Cię do…lasu 🙂 Potrzebujesz 10 minut – 3 na przeczytanie tego tekstu i 7 na ekspresowy wywiad z kimś, kto jako JEDYNY jest w stanie popchnąć Cię do działania, czyli wywiad…z samym sobą!

 

Tekst jest drugim odcinkiem w cyklu Psychologia Sportu. 1szy artykuł znajdziesz tutaj: DETERMINACJA – lepsza niż motywacja!

 

Pokażę Ci dziś jeden z wielu pomysłów na motywację wewnętrzną. Bo ta zewnętrzna, choć potrafi być silna i gwałtowna (opiera się często na konkurencji, podziwie, zazdrości…), szybko się wypala. Na koniec dnia zawsze zostajesz sam – tłumacząc sobie, że dzisiaj NAPRAWDĘ nie jest dobry dzień na trening – i to motywacja wewnętrzna będzie wtedy jak Chuck Norris, kopiący wymówki z półobrotu.

Opowiem Ci o metodzie zwanej błyskawiczną (instant influence) opracowanej przez dr Michaela Pantalona. Wykorzystywana jest szeroko w biznesie i psychologii, powstała na potrzebę ratownictwa medycznego, a dziś przetłumaczymy ją sobie na język sportowy.

Służy ona do wprowadzania ZMIAN – takich, których chcesz, ale też takich, których…nie chcesz, ale np. otoczenie uważa, że byłyby dla Ciebie dobre.

Porównuje się ją do rozniecania ognia, więc cóż mogłabym zrobić ja, miłośniczka natury, długich dni w skałach i równie długich wieczorów przy ognisku? Zabiorę Cię do lasu i spróbujemy…

ROZPALIĆ OGNISKO (MOTYWACJI 🙂 )

Idea za metodą instant influence jest prosta:

1. To od Ciebie WSZYSTKO zależy. Jesteś tu głównodowodzącym. 2. Będziesz kopał do sedna swojej motywacji (lub jej braku) zadając sobie 6 pytań 3. …a potem zadziałasz – Twoje ognisko buchnie jak w piosence 😉

Miało być szybko, więc zabieramy się do roboty.

Usiądź sobie tu, na pieńku, weź kartkę i długopis, a ja zadam Ci kilka pytań. Chcesz herbatę? Gdy skończymy, możemy połazić po lesie albo wyciągnąć z namiotu gitarę 😉

Gotowy?

1. DLACZEGO CHCESZ COŚ ZMIENIĆ (zacząć biegać/wstawać rano na basen/porzucić słodycze etc.)?

Napisz prawdę – taką, która przychodzi Ci od razu do głowy! Nie myśl nad tym zbyt długo 🙂

2. JAK BARDZO CHCESZ WPROWADZIĆ TAKĄ ZMIANĘ W SKALI 1-10?

Krótka piłka. Zapisz swoją liczbę.

3. OK, A DLACZEGO NIE MNIEJ?

W ten sposób odkrywasz, że f a k t y c z n i e Ci zależy i uświadamiasz sobie, jak bardzo.

A co, jeśli wpiszesz „1”? Zapytaj się, co musiałoby się zdarzyć, żeby ta liczba skoczyła do góry.

4. WYOBRAŹ SOBIE, ŻE WPROWADZIŁEŚ TĘ ZMIANĘ. JAKIE WIDZISZ PLUSY, POZYTYWNE SKUTKI?

Ważne, żeby wyraźnie zobaczyć ten obraz. Taką migawkę, najlepiej w kolorze.

5. DLACZEGO TO DLA CIEBIE TAKIE WAŻNE? Dlaczego? Dlaczego?

Dlaczego? Dlaczego?

Uwaga – w tym pytaniu kopiemy do sedna! Odpowiedzi zapisujemy.

Przykład: chcesz coś ZMIENIĆ i zacząć wstawać rano na basen.

Dlaczego to takie dla Ciebie ważne, żebyś wstawał rano na basen? Bo wieczorem nie mam siły na trening. OK, a dlaczego chcesz wstawać rano? Mam wtedy więcej energii i mógłbym przyłożyć się do treningów. OK, a dlaczego chcesz się do nich przyłożyć? Chcę wystartować w pierwszym triathlonie. OK, a dlaczego? W sumie od dawna tego chciałem.

Bingo!

6. CO TERAZ ZROBISZ? To pytanie jest kropką nad „i”. Odpowiedź powinna być konkretnym pomysłem na działanie. Najlepiej takim, które możesz zacząć od zaraz, nie od sławnego jutra.

NO TO OGNIA!

I jak?

Już?

Jeśli wszystko poszło OK, powinieneś choć trochę lepiej zrozumieć samego siebie, a to klucz, żeby dobrze się motywować, ale też umieć wyjść z biegowego kryzysu czy przełamać trudną sytuację na zawodach. Wszystko zaczyna się od Ciebie, a już zwłaszcza w sporcie indywidualnym!

A co, jeśli…nic nie czujesz? Wpatrujesz się w kartkę i myślisz o tym, jak właśnie wtopiłeś 10 minut na jakieś psycho-sztuczki, a ognisko jest liche i możesz pomarzyć o kiełbasce z kija?

To teraz mam dla Ciebie jeszcze jedno pytanie:

może ta zmiana po prostu nie jest dla Ciebie?

Znajdź inną i nie męcz się. To normalne, że nie zawsze bucha z nas motywacja aż po chmury; czasem trzeba do niej dokładać, żeby znów była tak gorąca, że aż nas rusza z miejsca. Ale jeśli Twoja nawet się nie tli – zostaw to. Szkoda Twojej energii.

Może na przykład, zamiast wciąż uparcie i z trudem rozniecać motywację do biegania, mógłbyś bez większego problemu „zapalić się” wspinaczką, jogą, tańcem lub crossfitem?

Znajdź inny las i zakasaj rękawy. A gdy Ci wyjdzie i rozpalisz już ognicho – daj mi znać. Chętnie przybiegnę na jakieś nocne plotki 🙂

 

Zdjęcie pochodzi ze strony RUNMAGEDDON i zostało mi udostępnione na potrzebę artykułu o Nocnym Runmageddonie, który możesz przeczytać tutaj 🙂 Dzięki!

 

Metoda opisana w artykule oparta jest na książce „Instant Influence. Błyskawiczne wywieranie wpływu” dr Michaela Pantalona. Została przetestowana w ponad 100 badaniach na kilku tysiącach osób.

2 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page