top of page

10 powodów, by zdradzić papier z czytnikiem

Powstrzymywałam się długo, zbyt długo. „Przecież tak kocham papier…” – mówiłam, obejmując kolejną stertę książek. Ale gdy w końcu pojawił się ON, prosząc o szansę, dotknęłam go i przepadłam. Od pierwszego wejrzenia, książkowo. I dokładnie tak – książkowo – dziś tu będzie. Mam dla Ciebie love story o tym, dlaczego warto zdradzić papier z czytnikiem. Bo miłość niejedno ma imię i warto się o tym przekonać, najlepiej na własnej skórze 🙂


1. Możesz mieć ich wiele jednocześnie. Co jest lepszego niż dobra książka? Kilka dobrych książek; kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset dobrych książek, między którymi przełączasz się jednym ruchem palca. Możesz dobierać je zależnie od nastroju, zmieniać jak rękawiczki i porzucać dokładnie wtedy, kiedy masz na to ochotę, a one wiernie będą czekać dokładnie w tym samym miejscu – na tych samych stronach – na których je zostawisz. Legalna, literacka poligamia. Dla mnie bosko.

2. Rozmiar nie ma znaczenia. Jedyna różnica, jaką odczujesz między opasłą trylogią a tomikiem wierszy to czas, jaki razem spędzicie. Ilość stron przestaje mieć znaczenie. Starczy jedna wolna ręka, by odpłynąć do innego świata.

3. Noce robią się długie. I bezsenne. Gdy zabierzesz go do łóżka, możesz bez zmęczenia spędzać z nim długie godziny, nie budząc przy tym nikogo światłem nocnej lampki. Bonus: czytnik to hit dla karmiących mamusiek. Powinni go wydawać razem z wypisem ze szpitala!

4. Wie, co lubisz najbardziej. Gdy poprosisz, poda Ci to jak na tacy – wystarczy, że zaznaczysz wybrany fragment tekstu, a potem jednym kliknięciem będziesz mieć do niego łatwy dostęp.

5. Spełni każdą zachciankę i zrobi to szybko. Masz ochotę na jakąś książkę? Spontaniczną przygodę, ale teraz, zaraz, JUŻ? Szykuj kartę kredytową i gotowe. O miejsce martwić się nie musisz – na Kindle’u zmieści się coś koło tysiąca pozycji. Challenge accepted. I znów bonus: gdy akurat, przypadkiem, jesteś za granicą lub na emigracji i zatęskni Ci się za polskimi słowami, e-booki są ratunkiem, a czasem i nawet jedyną opcją.

6. Dopasuje się do Ciebie. Krój czcionki, wielkość, marginesy, jasność, tryb wyświetlania – to wszystko możesz dobrać dokładnie tak, jak lubisz.

7. Jest miły w dotyku. Matowy, elegancki i trochę szorstki, trzymanie go to czysta przyjemność.

8. Wytrzymuje zaskakująco długo. Do miesiąca bez ładowania? To serio robi wrażenie. Masz do niego dostęp praktycznie na zawołanie.

9. Może zawsze być blisko Ciebie. Zmieści się w najmniejszej torebce. Waży 200g, a to znaczy, że jego ciężaru nawet nie poczujesz. 10. Obsłużysz go intuicyjnie, choć ma też tajemnice, do których warto się dokopać. Ale o tym napiszę dopiero wtedy, gdy je wszystkie, dogłębnie, poznam 😊

….

(11. Jest tolerancyjny. Nie przeszkadza mu, że i tak masz w domu mnóstwo książek, bo w końcu dotyk i szszszelest papieru jest nie do podrobienia…)

Książki, czytnik, a może jedno i drugie? Co wybrałeś? 😊

3 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

JAK MIEĆ PODWÓJNE ŻYCIE, czyli 5 trików na czytanie

Muszę się do czegoś przyznać. Mam nawyk gapienia się na okładki książek. Zdarza mi się zajrzeć komuś przez ramię w tramwaju albo zapatrzeć na anonimowego czytelnika w kawiarni. Ciekawi mnie, co czytaj

Comments


bottom of page